Najistotniejszą sprawą, do jakiej muszą się czasami przemóc początkujący hodowcy węży jest rodzaj pokarmu jakim karmimy nasze pupile. W większości przypadków są to gryzonie.

W przypadku bardzo małych węży - będą to oseski mysie, czyli 2-5 dniowe malutkie myszki. Takie oseski najczęściej podajemy żywe - chyba że kupujemy je od razu mrożone.

W przypadku większych węży stosujemy większe myszki, myszki dorosłe czy oseski szczurze.

Największym wężom, jak pyton tygrysi czy pyton siatkowany podajemy największą karmę - czyli dorosłe szczury, świnki morskie czy króliki.

W przypadku prowadzenia hodowli kilku lub więcej węży, rozsądnym z ekonomicznego i praktycznego punktu widzenia rozwiązaniem staje się własna hodowla karmowa. Pomimu pewnych wad, istnieje dużo zalet które za taką hodowlą przemawiają.

Jakikoleiwk sposób zdobywania pokarmu dla węży wybierzemy - konieczny będzie również świadomy wybór sposobu karmienia, aby zapewnić naszym pupilom maksymalne bezpieczeństwo.

Żywienie węży jest dość prostą, choć czasami mało przyjemną czynnością. Istnieją trzy metody żywienia węży:

  1. Żywienie żywym pokarmem
  2. Żywienie świeżo zabitym pokarmem
  3. Żywienie mrożonym pokarmem.

Karmienie żywym pokarmem

Pierwsza metoda - karmienie żywym pokarmem może być bardzo niebezpieczna dla węża, jeśli zostanie przeprowadzona bez odpowiedniego nadzoru. Zawsze przy żywieniu żywym pokarmem istnieje niebezpieczeństwo pokąsania węża przez gryzonie, które w skrajnym przypadku może doprowadzić do przegryzienia rdzenia kręgowego i śmierci węża. Niestety dość często zdarza mi się słyszeć o przypadkach pogryzienia węży - skutki obejmuję zwykle od niewielkich i niegroźnych ran, poprzez obdarcie ze skóry części ciała węża do utraty oka czy nawet przegryzienia czaszki węża. Aby wyobrazić sobie niebezpieczeństwo, możesz zobaczyć zdjęcie, które otrzymałem dzięki uprzejmości kolegów z firmy PRO EXOTICS, przedstawiające pogryzionego przez szczura pytona królewskiego. Ostrzegam - zdjęcie jest bardzo nieprzyjemne, ale polecam wszystkim dokładne przyjżenie się temu zdjęciu. Znajdziesz je TUTAJ. Jest to powód, dla którego zalecamy ZAWSZE karmienie martwym pokarmem.

Pozostałe dwie metody karmienia eliminują to niebezpieczeństwo całkowicie.

Oczywiście wybór sposobu żywienia swojego węża należy do hodowcy, jednak trzeba być świadomym istniejącego zagrożenia.

Jeżeli zdecydujesz się na karmienie żywym pokarmem, oto kilka porad które pomogą zminimalizować niebezpieczeństwo:

Przede wszystkim nadzoruj cały proces polowania i w razie niebezpieczeństwa, reaguj błyskawicznie. Jeżeli gryzoń zacznie gryźć Twojego węża, natychmiast go wyciągnij z terrarium, jeśli wąż go nie pochwycił. Czasami węże są mało zainteresowane pokarmem w danej chwili, a osaczone gryzonie potrafią być bardzo agresywne (zwłaszcza dotyczy to szczurów i chomików). Jeżeli jednak ofiara została pochwycona już przed węża i kąsa go - nie wyciągaj jej, gdyż próba wyszarpania ofiary z paszczy węża może skończyć się wyłamaniem jego zębów.

Aby nie dopuścić do niekontrolowanej reakcji gryzonia, najlepiej jest złapać go za ogon i trzymać w ten sposób, aby tylko jego przednie łapki dotykały ziemi. W ten sposób możesz zachować kontrolę nad gryzoniem. W chwili ataku, jeśli wąż chwyci ofiarę i poczujesz szarpnięcie - natychmiast puść gryzonia. Czasami duszony szczur czy chomik zdąży jeszcze zatopić zęby w ciele węża, jednakże w takiej sytuacji nie możesz zrobić już nic innego niż obserwować to, a po zjedzeniu ofiary dokładnie oczyścić ranę węża.

Czasami, szczególnie w przypadku bardziej agresywnych gryzoni stosuje się oszołomienie przed podaniem. Nie jest to zbyt przyjemna czynność - należy trzymając gryzonia za ogon, uderzyć jego głową o twardą powierzchnię. Oszołomiona ofiara najprawdopodobniej nie będzie niebezpieczna.

Karmienie martwym pokarmem.

Jest to zdecydowanie polecane rozwiązanie, będące całkowicie bezpieczne dla węża. Wbrew pozorom, węże w niewoli bardzo szybko przyzwyczajają się do martwego pokarmu, chociaż instynkt duszenia ofiary pozostaje. Można karmić węża świeżo zabitym pokarmem, ale najwygodniejsze jest karmienie mrożonym. Takie rozwiązanie pozwala na zakup większej ilości karmy i w miarę konieczności jej rozmnażanie i podawanie.

Aby pomóc wężowi w przejściu na karmę mrożona, można na początku podać ofiarę oszołomioną. Przy następnym karmieniu próbujemy ze świeżo zabitym gryzoniem. Dobrze jest chwycić gryzonia za ogon i poruszać trochę przed wężem - zwykle powoduje to atak ze strony węża. W następnej kolejności, możemy przekonać węża do jedzenia nie ruszającej się ofiary. Wieczorem, kładziemy pożywienie w miseczce (pozwoli to uniknąć połknięcia fragmentów ściółki) i zostawiamy w terrarium węża do rana. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo że wąż zje podane jedzenie, jeśli jednak nie zrobi tego, następnym razem należy włożyć węża wraz z ofiarą do zamkniętego pojemnika z otworami wentylacyjnymi i umieścić pojemnik w terrarium. W większości przypadków jest to skuteczne rozwiązanie. Czasami potrzeba jest kilku prób, ale nie słyszałem jeszcze o przypadku węża którego nie udało się namówić na jedzenie mrożonego pożywienia.

Sposób karmienia.

Duża część znanych mi hodowców przed każdym karmieniem umieszcza węża w osobnym terrarium, służącym tylko karmieniu. Ma to na celu spowodowanie iż wąż nie będzie kojarzył otwarcia drzwi terrarium z porą karmienia i nie będzie atakował opiekuna. Jednak osobiście uważam że nie jest to konieczne, o ile pupil jest regularnie wyciągany z terrarium. W takiej sytuacji raczej nie zachodzi ryzyko ugryzienia przez węża spowodowane samym otwarciem drzwi.

Przypadki ugryzień podczas karmienia.

Czasami można usłyszeć o przypadkach ataku ze strony węża, jednak należy pamiętać iż ZAWSZE taki atak spowodowany jest błędem opiekuna a nie agresją węża. Najczęstszym przypadkiem jest sytuacja, kiedy karmimy kilka węży znajdujących się w jednym pomieszczeniu i zapach jedzenia powoduje iż nie nakarmione jeszcze węże zaczynają polować. Poza tym jednym z częstszych błędów jest nieumycie rąk po dotykaniu gryzoni, co może skończyć się próbą ataku ze strony węża który czuje zapach gryzonia i identyfikuje nasze ręce jako potencjalny cel. Zwykle tego typu ataki kończą się niegroźnie, jednakże samo ugryzienie potrafi być bolesne. W przypadku dużych dusicieli istnieje poważne ryzyko związane z ich siłą - węże tak duże jak Boa constrictor czy Python molurus potrafią udusić dorosłego człowieka. I chociaż ilość przypadków śmierci ze strony węża jest naprawdę niewielka i statystycznie większe zagrożenie prowokujemy chodząc po ulicy, nie należy nie doceniać siły naszych pupili.

Karmienie żywym lub mrożonym pokarmem

autor: Łukasz Wysocki

(c) 2001-2009 Łukasz Wysocki
wszelkie prawa zastrzeżone
użycie zawartych tutaj informacji oraz zdjęć wymaga każdorazowej zgody właściciela praw autorskich